Część 4
"i nieważne, każdy tu ma jazdę..."
Zgadnijcie sami kto wrócił???? Tak, rozłożony na łopatki James (ach, te browce "bezalkoholowe":)) jest wciąż z wami... Jak wam się podobało moje wypracowanie? Pewnikiem było denne, bo zbyt poważne, ghe, ghe:)!!! A tak swoją drogą to do owej opowieści nasuwa mi się tylko jeden morał: (jak śpiewał niejaki Enrique Iglesias - TEQUIERO!!) - nigdy nie porywaj się na dziewice z siekierą!!!! Hłe, hłe, hłe:)!!! A tak swoją drogą polecam fazę w kinie, ale tylko z drugą osobą (najlepiej z kobitką, tylko żebyście nie wczuli się za bardzo:)) bo samemu można niezłego doła wyłapać... A nawiasem mówiąc kilka chwil temu "przypudrowałem noska" (polecam zajrzeć do rozdziału: " JAK POWSTAWAŁA EUFORIA ") i mam wprost nieziemską chcicę na jakąś ładną przedstawicielkę płci przeciwnej... Ups, sorrki ale się zagalopowałem!!! Mam chętkę coś napisać, a co tym razem???
Ano będzie to o reporterze, który lubi zaglądnąć do kielicha! Jest tak do czasu aż nie pozna, podczas kolejnej libacji, pięknej dziewki o długich nóżkach i nieziemskich wręcz "melonach"... Zapraszam!!! A jeśli ktoś uważa że coś ze mną nie tak (ciągle piszę o kobietach, seksie itp.) to niech zmyka, bo taki już właśnie jestem!!!! Moje panie, ja was po prostu (absolutnie, totalnie, niepodważalnie) uwielbiam... A teraz nie zanudzam was już moim zajobem na punkcie kobiet (i ich kształtów, ghe, ghe:)) tylko zaczynam... Kolejna godzina pisania, pizza zjedzona, szlug spalony, piffko wypite??? Nie?? Już tak, a lufka??? Nieee, lepiej już nie... Żartowałem, hłe:)!!!!!
[na podst. Serialu "Tales From The Crypt" i sześciu lufek, po ośmiu "Żywcach" i kresce:), hłe, hłe, hłe... Opowieść tą dedykuję wszystkim porzuconym przez ukochane osoby i tym, którzy nie mogą zdobyć "tej jedynej dla swojego serca" :( ]
|