Part secundo... chyba znowu źle!?!
"(...)Nie czas na spanie, Amsterdam wciąga mnie, ty robisz co chcesz i ja robię to co chce..."
Heja ho !!! To znowu ja!!! Trzeba przyznać że naszemu "Casanovie" nie wyszło na dobre oszukiwanie kobiet!!! Jest przez to całe zajście - powiedziałbym nawet - kompletnie przybity!!!!! Hłe, hłe, hłe, hłe:)!! No ale cóż, "trafiła kosa na kamień" jak mówią! Ażeby dopełnić wam happy-endu dodam że nasze bliźniaczki mordują nadal składując swoje "trofea" w ciemnej, przytulnej piwnicy. Tak więc nie martwcie się, naszemu Darkowi z całą pewnością towarzystwa nie zabraknie!!!!!!!! A swoją drogą nie doszło by do niczego gdyby znał język angielski i wiedział co oznacza angielskie słowo butcher...A morał z tej opowieści taki że kobitki (a w szczególności ich uczucia) trzeba traktować na serio (warto jest też znać języki obce)!! No i że baby potrafią przejrzeć faceta na wylot, szczególnie jeśli ten ma wbity pal w klatę!!! Ghe, ghe, ghe!!! Kobiety jako słabsza płeć??? Aaaaaaaaale bzdura!!
***
A ja znowu uderzam!! Właśnie dopaliłem kolejnego papierosa, zapiłem "Żywcem" a i pizzę z "Marsze®*" mi przywieźli tak więc nie narzekam!! Za momencik zapalę sobie lufkę ale najpierw pozwólcie że przedstawię Wam pokrótce o czym będzie kolejna opowieść... Saint Green to spokojna, cicha mieścina na południe od granicy z Texasem. Ludzie żyją tam w iście sielankowym klimacie... Do czasu gdy w mieście pojawia się niejaki Vincent Cassel, który odsiadywał dożywotni wyrok i postanowił się przewietrzyć (uciekł)... Jak się pewnie domyślacie wpadnie do tej dziury zabitej dechami i niezłą trzodę będzie tam wyprawiał... Czemu??? Ponieważ ma potworną "chcicę" na tamtejszy bank i na jego zawartość!!! Co będzie dalej?? Czy "Thug" ucieknie organom ścigania??? I czy uda mu się "skok"??? Tego niewątpliwie dowiecie się po przeczytaniu tej spokojnej, przesyconej miłością i romantycznymi zachodami słońca opowieści! :)!! Zapraszam serdecznie!! Cholera, gdzie ja przesrałem moją zapalniczkę??? Oooo, jest... Yeaaaaaaa!!!!!
[na motywach serialu "Tales From The Crypt". Tą opowieść dedykuje dla wszystkich, prawdziwych fanów filmów Quentina Tarantino, dla których tytuł brzmi (prawie) znajomo, no i samemu Quentinowi!!!!!!!!! Poza tym w texcie znajdziecie kilka cytatów z filmu, dla prawdziwych miłośników Tarantino nie będzie problemem je rozpoznać]
* Marsze - taka pizzeria na Pilczycach (niezłe pizze, tylko piffko drogie!!) serdecznie zapraszam!!! I do Marchewy: nie zwijaj im więcej kufli ty oszołomie!!! Ghe, ghe, ghe:).
|