Stwierdziłem że nie cierpie lata. Zdziwieni? Zawsze odbiegałem od normy, ale po kolei. Nie lubię uczucia potu lejącego się ze mnie, uczucia gorąca. Owszem, miło jest jak jest ciepło. ale owe idealne temparatury przypadają na koniec kwietnia/początek maja. Jako że jestem dyplomowanym leniem nie lubię zbyt wielkiego wysiłku, a podczas wszystko niemal wydaje się pracą ponad siły. Jest jeszcze wątek ekonomiczny - wypada się wykąpać, albo przynajmniej wziąć prysznic. Trzeba też wspomnieć o litrach płynów chłodzących i tonach lodów. Ja tu czegoś nie rozumiem, czemu się tu cieszyć. Wakacje? Można sobie zrobić każdego dnia roku... ;-) Aby do jesieni. :P
Teksty i tekściki... wypada zaprosić do czytania. :) Mnie osobiście zainteresowało dzieło o Cierpieniach Młodego Woltera . Aczkolwiek, wszystkie teksty, skoro już tu są, do czytania się nadają. :-)
W swoim imieniu chciałbym życzyć Wam... szczęśliwych i zwariowanych wakacji. Panom na dodatek pragnę życzyć rozwagi w postępowaniu z kobietami... :-))