...od Siostrzyczek... Maja i Paula
Pomyślcie o nas słonecznie... Może ciepło Waszych serc pomoże...
&&&&&
Rozmowa w cztery oczy... dłonie... po powrocie...
- Wiesz co? Mam problem...
- Jaki?
- Kocham Cię...
- No to rzeczywiście problem :)))
- I nie wiem, co z tym zrobić...
- Zostaw jak jest.
- No jak? Tak nie można. Problemy trzeba rozwiązywać. Natychmiast. Najpierw Cię pocałuję...
- Przestań :))))
- Nie kłóć się ze mną, dobrze?
- Będę ;)))
- Jestem starszy! I zawsze mam rację! A Ty jesteś łobuz :)))
- Jaaa? No wiesz... ;)
- Chciałabyś, żebym Cię wziął przy ścianie? Łobuzie? ;) Zarumieniłaś się... :) Jesteś słodka...
- To głupie...
- Nie. Nigdy tak nie mów... wyglądasz pięknie, a ja kocham mówić Ci rzeczy, które powodują, że się wstydzisz... Wiesz co? Bardzo się za Tobą stęskniłem, więc najpierw zasypałbym Cię milionem pocałunków... takich jak ten... Później bym opowiadał, jak było mi pusto bez Ciebie, smutno, beznadziejnie...
- Naprawdę?
- Tak... tęskniłem codziennie... przez te długie dni...
- Tak... to bardzo długo... tyle rzeczy mogło się zdarzyć...
- Nie. Nie zmieniło się nic. Nie z mojej strony. A z Twojej tylko to, że wreszcie jesteś...
- Pocałuj mnie... jak nikt dotąd...
- Nie, Słoneczko... Pocałuję Cię normalnie, tak jak pragnąłem przez te długie dni i noce... czule... delikatnie... ale mocno... już mi nie uciekniesz...
- Opowiedz mi, proszę... o kochaniu...
- Dobrze, Kochanie... Przytul się...
- Tak...
- Opowiadam Ci, co się działo... a Ty się zbliżasz... nie wiesz, że Cię pragnę...
- Wiem :)
- Cicho! Esz... nieusłuchana jaka! :) Cmok :*
- No mów... już jestem cicho :)
- Na czym skończyłem? Aha... pragnę Cię... cicho! ;)))) podchodzisz i całujesz mnie... mówisz "ciii... już jestem... wszystko inne jest nieważne..."... wsunęłaś mi języczek... słodki... miły...czujesz mój... pragnę Cię... wtulasz się we mnie... jesteś przy mnie... na zawsze... tysiące pocałunków, jakbym Cię wieki nie widział... jest mi gorąco... przesuwam dłońmi po Twoich udach... wyżej... pod spódniczkę... majteczki... delikatnie wsuwam tam dłoń... przygryzasz mi wargi... drżysz z podniecenia... zsuwam je z Ciebie... rozpinasz mi pasek... spodnie...! :))) Jesteś niemożliwa! Zostaw to! ;)))) Poczekaj, aż dokończę... to moje sny... a Ty tam jesteś najważniejsza...
- Hihihi... gdyby ktoś na nas patrzył, powiedziałby, że co z Ciebie za facet ;))))) Kocham Cię... mów dalej... pocierpię, a potem Cię wykorzystam :)))
- Wiesz, że jeśli tylko będziesz chciała :)))) Mówić?
- Mówić! ;) a potem działać! ;)
- Esz... piękności Ty moje... jak bardzo mi na Tobie zależy... hm... zdjęłaś mi już koszulkę... a ja... przyciskam Cię do ściany... całuję szyję... usta... unoszę Cię... obejmujesz mnie... rozkosz... tak bardzo Cię pragnę... tracę zmysły dla Ciebie... wokół unosi się zapach pożądania... miłości... nasze gorące pocałunki miażdżą usta... palą je... wtulam się w Twoje włosy... uwielbiam Cię...
- Wiem, Skarbie...
- Opowiesz mi, gdzie byłaś... chcę słuchać Twojego głosu, przytulać Cię, cieszyć, że już jesteś... co Ty masz w sobie... powiedz...
- Nie wiem... to co inne...
- Słoneczko moje, Słoneczko...
- Misiek, mój Misiek... ;)
- Nie powtarzaj :)))) Chyba byś mi długo nie opowiadała :)
- Też jesteś rozgrzany? ;))) Bo zamiast gadać, lepiej wziąłbyś mnie na ręce :)
- Bo tęskniłem :))) Ty byś chciała mówić, a ja bym Ci przerywał raz po raz, niby to od niechcenia, całując gdzieś tam w różne zakamarki... chyba trochę poświntuszę :))) Chciałaś na ręce? wezmę Cię, maleńkie Kochanie... gdzie pójdziemy? Na dywan koło kominka? nie, na spacer... piękny wieczór...
- Opowiedz...
- Dobrze, Maluszku... Słyszysz cykady? szum liści... czujesz zapach wieczoru? obejmujesz mnie, wtulasz się we mnie rozkosznie... uwielbiam Cię nosić na rękach... czasem przystanę... obrócę się razem z Tobą... gwiazdy wokół zawirują i znów nie wiesz, gdzie jesteś... śmiejemy się cicho... jest cudownie... wszystko jest nieważne... bo jesteś ze mną... gdziekolwiek... byle z Tobą... jestem by Cię chronić... kochać... usiądziemy na chwilę... pokażę Ci gwiazdę, która świeci dla nas... widzisz?
- To ta błyszcząca? a może wszystkie są nasze? popatrz...
- Widzę tylko Ciebie Konwalijko maleńka...
- Kochany, przecież jestem... ale Ty też bądź... nie znikaj...
- Jestem... nikt nie znika nagle... jestem i będę, dopóki będziesz chciała...
- Przytul mnie...
- Mocniej już nie mogę, bo Cię uduszę :)), a tego bym nie przeżył ;)
- Uduś, będziesz miał święty spokój :)
- Przestań, na duszenie mamy całe życie...
- Myślisz, ze przetrzymam to pierwsze duszenie? ;)))) ale poważnie Ci mówię, nie chcesz mieć świętego spokoju? ;)
- Nie! Nie chcę! chcę mieć NIEŚWIĘTY!
- Dobrze, dobrze, hihi... opowiedz co dalej...
- Jestem bardzo, bardzo blisko Ciebie... Noc ciepła... chcemy bliżej... nasze serca razem... ciała spragnione pieszczot są tuż tuż... chcą się złączyć, być jednością... wciąż im mało... przyjmij mnie... obejmij... ciepła noc... gwiazdy wirują... jesteś gorąca... kochamy się wśród nich... jesteśmy sami... gdzieś tam słowik... w oddali słychać zgiełk życia... szum samochodów... a my tu jesteśmy sami... najwyżej nas zaaresztują :)
- Za obrazę moralności :))))
- Taaa... cieszysz się, co? esz Ty :)))
- A jeżeli ktoś na nas patrzy, a my o tym nie wiemy? ;)))
- Niech patrzy i zazdrości :) Jestem w Tobie... nie można być bliżej... kochajmy się bez słów, namiętnie... ukradkiem... nie otwarcie, ale bezwstydnie... chcę czuć Twoje ciało... odchyl głowę... spójrz w niebo... gwiazdy wirują... krążą...odpływamy... Wiesz, Skarbie...
- Tak, Misiu? ;)
- Kocham Cię...
- Czy powiedziałam coś, co sprowokowało to wyznanie? ;)))
- Niech pomyślę... ;) Nie... Samo mi wyszło :)))
- A już myślałam, że narozrabiałam ;)
- Bo tak jest! Narozrabiałaś! Niedobra Ty! Jak mogłaś? :)
- Ales plosem pana, ja jestem niewinna... :) ja tylko lubię Misie :)
- Tak, chyba maltretować :) każdy skazany mówi, że jest niewinny :)
- Maltretować też lubię :))))
- Ech, jesteś tylko kobietą, Ty puchu marny :)
- Wiesz... jeden siedmiolatek zapytał, czy się z nim ożenię :))))))
- Oho! Rośnie mi konkurencja ;) Co odpowiedziałaś?
- Że nie... był smutny...
- Powiedziałaś, że kochasz mnie? :)))
- Nie, powiedziałam, że się z nim nie ożenię, ale ewentualnie mogę za niego wyjść za mąż, jak urośnie :))))) Od razu poweselał :)
- Wrrrr... ;)
- Dzieci są mocne...
- Kochanie?
- Tak?
- Odpocznij teraz... Pośpij... Będę patrzył, jak śpisz...
- Dobrze...
- Obudzisz się, mając gałązkę konwalii we włosach...
- Jesteś kochany...
- "Jesteś dla mnie białym deszczem, kroplą wody i powietrzem, narkotykiem, kromką chleba... w Twoich oczach moje niebo..." Jesteś mą namiętnością, co świata ład burzy...
- Kocham Cię...
Kiedy zasnęła, wtulając się w jego ramiona... patrzył na nią długo... Nic więcej nie mógł dla niej zrobić... Nie wiedział, czy zobaczą razem góry... czy będą stali trzymając się za ręce i patrząc na zachód słońca... Nie wiedział, czy ten właśnie moment nie jest chwilą, w której nieodgadniona towarzyszka Życia - Śmierć zabiera mu to co najcenniejsze - Ją... Myślał o tym, że niezależnie od tego, ile czasu jeszcze przed nimi, on zawsze - każdego dnia będzie dziękował Bogu za nią... Jeżeli się obudzi... opowie Jej najpiękniejszą bajkę... i następną... i znowu... jeżeli się obudzi... Płakał... i wcale się tego nie wstydził... oddałby za nią życie...
Wróciła... żeby odejść...
"... a kiedy tańczy... w ramionach ma cały świat... i wokół niej wszystko słońca ma blask... ma w sobie światło, którego innym brak... to, co chciałbym mieć... ona nie widzi mnie... Gdy jestem blisko niej... czuję, jak glos mi drga... Granicę każdą można przejść... lecz nie umiem walczyć dziś z nią..."
"Tam... marzenia rozkwitają Twe, jesteś jak wulkan, dobrze wiesz... Z daleka już widać Twój blask... nad ziemią szybujesz i wciąż... Ciebie brak. Wiem, Ty zawsze musisz pierwszym być, codziennie wspinać się na szczyt... walczysz każdego dnia... Dla Ciebie mój szept, gdy budzi się dzień. Dla Ciebie mój smutek, zatrzymaj się więc. Przez moment chcę mieć Cię tylko dla siebie i tak zaraz świat zapyta o Ciebie. Dla Ciebie mój szept, gdy budzi się dzień. Dla Ciebie wciąż szczęście - zatrzymaj się więc... Zamknij oczy... i pomyśl, że... jesteśmy sami tu... nic nie liczy się... Tam... na szczycie pragnień Twoich... Tam... jest miejsce, które chronisz Tam biegniesz kolejny raz... Zostawiasz swój ślad... Dla Ciebie mój szept... "
Całujemy cieplutko...
Maja i Paula :*
"Gdyby miało być tak... że kończyłby się czas i każdy tylko raz mógłby znaleźć się tam, gdzie zegar litość ma... Czy wiesz na pewno, że masz takie miejsce i ślad wyryty w sercu tak, że kiedy kończy się czas, uchronić chciałbyś je jak najdroższy sobie skarb. I gdyby miało być tak, że jutro słońca blask przygaśnie... z kim chciałbyś rano wstać... Czy już ją znasz... czy to jest właśnie ta... co zegar uśpić ma...
Czy wiesz na pewno, że ją chcesz zabrać w miejsce to... Chcesz zostać właśnie z nią... i kiedy kończy się czas, uchronić spróbujesz jak najdroższy sobie skarb..."
Maja i Paula poczta: relish@skrzynka.pl
|