Siedziałem sobie jakoś tak sam w dziwnym miejscu, jakoś tak dziwnie się poczułem, coś w głowie mi siedziało, kłębiło się nagle się ujawniło to ta rzecz którą wszyscy posiadamy ale nie wiemy że ją mamy, zabiegani stale chcemy się pokazać jak najlepiej, żyjemy jak małe piepszone króliki, albo inne jakieś tam małe parszywe zwierzątka zdolne jedynie się piepszyć, srać po kątach, narzekać, udawać że jesteśmy na luzie, jak pętelka na szyj straceńca. Tacy jesteśmy i robimy to co potrafią takie małe piepszone króliki.
Fajny tekst no nie, jeśli zrozumiałeś o co mi chodzi to wspaniale jeśli nie to też dobrze, a może jeszcze lepiej bo nie musisz zaprzątać swojego "cudownego" świata problemami w stylu: Po co ? Dlaczego ? Jak? Oczywiście możesz te pytania odnieść do swoich problemów z dziewczyną lub chłopakiem ale sądzę że lektura kilku "gazetek" pozwoli ci rozwiązać TEN PROBLEM. Jednak jeśli zaczołeś się zastanawiać nad głębszym sensem wyżej napisanych słów lub pytań to wspaniale, chyba jesteś kolejnym człowieczkiem szukającym sensu życia czy jakiś innych bzdur. Nie będę Cię pouczał jak masz żyć bo to Twój piepszony wybór, mamy przecież wolność liberalizm każdy homo nie wiadomo może pokazać się na ulicy i zorganizowaćjakąś manifestację że oto jest... jakiś zboczony oszołom z mniejszym niż palec... Człowieku po co szukać sensu życia, po co się zastanawiać jeśli wokół twoi koledzy to przerośnięte sterydowe mięśniaki a koleżanki to dziwki. Jak można w takim świecie myśleć o sensie życia? Chyba lepiej łyknąć sobie piwko, zatańczyć albo dmuchnąć jakąś rurę. Teraz pewnie drogi (albo tani, zależy jako kto ceni) czytelniku zastanawiasz się o co chodzi w tym tekście. To jest chyba największy problem. Po co szukać sensu życia lepiej robić i żyć tak jak to opisałem wyżej. Oczywiście można stosować się do jakiś norm ale w dzisiejszym świecie jedyną normą jest pieniądz i władza. Sądzę że to dzisiejszemu człowiekowi w zupełności wystarczy. Może jak się trochę postarzeje, nie będzie mógł chodzić, opuszczą go przyjaciele to się zastanowi że warto było żyć z prawdziwymi zasadami moralnymi a nie tylko z piepszeniem się, piwem, dziwkami, czy innymi takimi uciechami. Ale rzeczywistość jest inna, liczy się chwila, to co mamy teraz jak wyglądamy, to co nam mówią przyjaciele, to co pokazuje telewizja, filmy albo jacyś tam pogańscy przedstawiciele świata, tzw. autorytety, aktorzy, muzycy czy inne bydło. Zasraliśmy prawie wszystkie zasady, postawy moralne. Jeśli to zna filozofię to wie że już dawno zasraliśmy religię i Boga. Z czasem zasramy i samych siebie, siedząc w klubach, sącząc piwo, trując o jakiś problemach którejś dziwki, czy tzw. przyjaciół.
W części następnej: Zasram wszystko.
Nodus
e-mail: nodus@free.polbox.pl
e-mail: nodus@kki.net.pl